Aktualności

27-04-2017

Piastowska Majówka oczami Hotelowego Bywalca

Zapraszamy do Wrocławia – najpiękniej rozkwitającego miasta w Polsce

                                    PIASTOWSKA  MAJÓWKA

 

   Już od wielu lat wiem, że majówki najlepiej spędzać we Wrocławiu. Najpiękniej rozkwitającym mieście w Polsce. Kiedyś przyjeżdżałem tutaj ze szkolnymi koleżankami i kolegami. Nasz klasowy wychowawca wybierał zawsze maj, nie tylko ze względu na rozkład szkolnych zajęć, ale przede wszystkim ze względu na „wybuchającą wiosnę” w tym mieście, pełnym zieleni i młodych ludzi, przed którymi… całe życie.

   Zawsze zatrzymywaliśmy się w Domu Wycieczkowym „Piast”, naprzeciwko Dworca Głównego PKP. Tanio, wszędzie blisko, znakomita komunikacja. Minęły lata. Wiele się zmieniło. Od dwóch lat zatrzymuję się znowu w „Piaście”. To już nie jest Dom Wycieczkowy, to dwugwiazdkowy hotel, elegancki, nowoczesny i wyrażająć się elegancko, ciągla z konkurencyjnymi cenami i warunkami. Bo jak mówią w recepcji, oferują warunki hotelu trzygwiazdkowego w cenie dwugwiazdkowego.

   W tym roku melduję się już w sobotę 29 kwietnia, po południu, ponieważ  o 18.00 rozpoczyna się na Stadionie Miejskim mecz piłkarskiej ekstraklasy pomiędzy Śląskiem Wrocław i Górnikiem Łęczna. Niestety, jest to początek walki o utrzymanie w ekstraklasie. Śląsk po sezonie zasadniczym znalazł się w drugiej, spadkowej części tabeli. Na dodatek w zagrożonej spadkiem ósemce drużyn jest również drugi zespół z Dolnego Śląska, któremu kibicuję – Zagłębie Lubin. Trzymam kciuki za oba te zespoły, które są wielce zasłużone dla polskiej piłki nożnej.

   W niedzielę, 30 kwietnia, mam nadzieję obudzę się w dobrym nastroju po zwycięskim meczu Śląska. W kalendarzu zapisałem,że zabytkowy wrocławski tramwaj „ Jaś i Małgosia” wypełni się gitarzystami. Mam na myśli, oczywiście, również siebie i swoją gitarę. O godzinie 12.00 ruszamy z przystanku przy wrocławskiej Operze, pojedziemy przez plac Dominikański do Hali Stulecia przy ZOO i wrócimy tą samą trasą. O godzinie 14.00 „ Jaś i Małgosia” ruszy w nową trasę. Pojedziemy przez Podwale, ul. Krupniczą, obok Narodowego Forum Muzyki, przez Most  Pomorski, ul. Trzebnicką do pętli tramwajowej przy ul. Zawalnej. Wrócimy stamtąd przez plac J. Bema i plac Dominikański. Tramwaj będzie się zatrzymywał na wszystkich przystankach MPK. Na każdym można wysiąść i wsiąść. Wystarczy mieć gitarę, bo to taka próba generalna przed biciem rekordu. Potrzebujemy 7 357 gitar i gitarzystów.

   1 maja, zgodnie z tradycją, spotykamy się na wrocławskim Rynku, by podjąć próbę pobicia Gitarowego Rekordu Guinnessa. To jest wizytówka muzycznego Wrocławia w świecie. W tym roku zagramy po raz piętnasty. Nasz rekord ustanowiony w roku 2016, gdy Wrocław był Europejską Stolicą Kultury, to 7 356 gitarzystów, grających wspólnie nieśmiertelne „ HeyJoe” Jimiego Hendrixa. Wystarczy jedna gitara więcej, by znów pobić rekord i wprowadzić 2017 rok do historii. Gitarową orkiestrę poprowadzi Leszek Cichoński – pomysłodawca imprezy.

   Na ciekawy pomysł, przy tej okazji, wpadł fotoreporter „Gazety Wyborczej” – Mieczysław Michalak. Tuż przed biciem rekordu chce on uwiecznić na zdjęciu zbudowaną przez uczestników „ największą na świecie gitarę”. Będzie to żywa fotografia gitarzystów i ich gitar. Akcja rozpocznie się o gdzinie 14.45 w pobliżu ustawionej na ten dzień w Rynku sceny, na bruku namalowany będzie obrys długiej na 20 metrów gitary. Chodzi o to, aby uczestnicy gitarowego rekordu szczelnie ją wypełnili, a jak już to zrobimy, trzeba będzie tylko podnieść instrumenty. – W ten sposób utworzymy największą na świecie gitarę z gitar – zapowiada Mieczysław Michalak. Fotoreporter „GW” zdjęcie gitary z gitar zrobi z 7. piętra budynku Banku Zachodniego. Wszyscy, którzy wezmą udział w tej zabawie, dostaną pocztówki z fotografią żywej gitary, którą zbudowaliśmy w ubiegłym roku.

   Od ubiegłego roku Gitarowy Rekord Guinnessa polączony jest z największym wrocławskim festiwalem 3 – Majówka, który od lat gromadzi gwiazdy rocka z Polski i ze świata.

   THE CRANBERRIES, LADY PANK, KRZYSZTOF ZALEWSKI,  CZESŁAW  ŚPIEWA, RENATA PRZEMYK, ŁĄKI ŁAN, KULT, LUXTORPEDA, ACID DRINKERS, COMA, STRACHY NA LACHY,  XXANAXX, HAPPYSAD,  L.U.C. & Rebel Babel Ensemble, FISZ EMADE TWORZYWO, ŁONA I WEBBER, KATARZYNA NOSOWSKA, O.S.T.R.,ŁACUNA COIL, ENTER SHIKARI, THE TOY DOLLS oraz 5’NIZZA – to artyści, którzy już potwierdzili swój udział w 3 – Majówce 2017 r.

   Impreza we Wrocławiu rozpoczyna sezon plenerowych festiwali w Polsce. W długi majowy weekendwystępują tutaj najlepsze zespoły z czołówek ogólnopolskich list przebojów, weterani scen rockowych oraz wschodzące gwiazdy. Zgodnie ze swoją nazwą występy odbywają się w dniach 1 – 3 maja 2017 r. na terenie Pergoli oraz kompleksu Hali Stulecia, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

   4 i 5 maja, czyli czwartek i piątek, przeznaczam na wrocławskie spacery i tak zwany czynny odpoczynek. Z całą pewnością będę spacerował po nowych nadodrzańskich bulwarach, a w spacerach po mieści towarzyszyć mi będą za przewodniki dwa tomy „ Spacerowników Wrocławskich” autorstwa znakomitej dziennikarki Beaty Maciejewskiej. Książki te nabyłem podczas poprzedniego pobytu w hotelowej recepcji.

   Długi majowy weekend zakończę pięknym akcentem lirycznym. Wybieram się na koncert najpiękniejszych piosenek o miłości w wykonaniu Michała Bajora. Będą to piosenki z jego ostatniej płyty „Moja Miłość” To 19 płyta w jego dyskografii i zarazem trzecie spotkanie mistrza interpretacji z mistrzem słowa – Wojciechem Młynarskim. Po płytach „Od Piaf do Garou” i „ Moje podróże” – przyszedł czas na zbiór 17 najpiękniejszych piosenek o miłości, wydany przez wytwórnię Sony Music Poland. Większość utworów to wielkie przeboje, trwale zapisane w historii polskiej muzyki rozrywkowej i w sercach kilku pokoleń słuchaczy. Wystarczy wymienić „ Prześliczną wiolonczelistkę”, „Odkryjemy miłość nieznaną”, „Ach życie kocham cię nad życie”, czy „ Nie ma jak u mamy”.

   Koncert rozpocznie się w sobotę, 6 maja, o godzinie 19.00 w Sali Koncertowej im. Jana Kaczmarka w Radiu Wrocław przy ul. Karkonoskiej. To sala ze znakomitą akustyką i świetnym klimatem stworzonym przez historię tego miejsca.Tak samo jak magiczny jest klimat Hotelu „Piast” i innych historycznych hoteli.

   Jestem dziwnie pewien, że kiedy w niedzielne południe, 7 maja, będę opuszczał hotelowe progi „Piasta” – nucić będę przebój Michała Bajora – ”Ach życie kocham cię nad życie”.

 

                                        HOTELOWY    BYWALEC

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej